Ponglish to potoczne określenie sposobu mówienia, w którym polski miesza się z angielskim. Angielskie słowa dostają polskie końcówki, całe konstrukcje bywają tłumaczone dosłownie, a podczas jednej wypowiedzi przechodzimy z jednego języka na drugi. Czasem robimy to świadomie, a czasem nawet tego nie zauważamy. Czym dokładnie jest Ponglish, jakie są jego przykłady i kiedy może prowadzić do błędów w języku angielskim?
Ponglish, nazywany również potocznie Polglish, to określenie związane z kontaktem języka polskiego i angielskiego. Nie jest osobnym językiem z ustalonym zestawem zasad gramatycznych.
Termin może odnosić się do różnych zjawisk. Należą do nich między innymi:
Dlatego pod hasłem Ponglish mogą kryć się zarówno świadome zabawy językiem, jak i konstrukcje powstające pod wpływem intensywnego kontaktu z angielskim.
Mieszanie języków jest naturalnym zjawiskiem w sytuacji, gdy użytkownicy regularnie posługują się więcej niż jednym językiem.
Może być szczególnie widoczne u osób, które mieszkają lub pracują w środowisku anglojęzycznym, ale dzisiaj kontakt z angielskim jest powszechny również w Polsce.
Angielski otacza nas w pracy, internecie, mediach społecznościowych, technologii, reklamie i rozrywce. Dlatego określenia takie jak meeting, deadline, feedback, call czy update mogą pojawiać się nawet w rozmowach prowadzonych przede wszystkim po polsku.
Jedną z najbardziej charakterystycznych cech Ponglish jest dostosowywanie angielskich słów do polskiej gramatyki.
Możemy usłyszeć na przykład:
Takie formy mogą być zrozumiałe w określonej grupie, ale nie oznacza to, że są poprawnymi angielskimi konstrukcjami.
Granica nie zawsze jest oczywista. Języki od wieków zapożyczają od siebie słowa, a część wyrazów pochodzących z angielskiego na dobre zadomowiła się w polszczyźnie.
Dlatego samo użycie słowa pochodzenia angielskiego nie wystarczy, aby każdą wypowiedź nazwać Ponglish.
Warto rozróżniać zapożyczenie, które funkcjonuje już w języku, od spontanicznego mieszania dwóch systemów językowych.
Jeżeli interesuje Cię to, jak słowa przechodzą między językami, zobacz również artykuł o historii języka angielskiego.
Osoby posługujące się na co dzień polskim i angielskim mogą przechodzić z jednego języka na drugi nawet podczas jednej rozmowy.
Takie zjawisko określa się jako code-switching, czyli przełączanie kodów językowych.
Przykładowa wypowiedź może wyglądać tak:
Muszę skończyć ten raport, because we have a meeting at three.
Nie musi to oznaczać, że osoba nie zna któregoś ze słów. W środowisku wielojęzycznym przełączanie się między językami może być naturalnym elementem komunikacji.
Innym zjawiskiem są kalki językowe. Powstają wtedy, gdy konstrukcję charakterystyczną dla jednego języka przenosimy zbyt dosłownie do drugiego.
To szczególnie ważne podczas nauki angielskiego, ponieważ zdanie może wydawać się logiczne osobie mówiącej po polsku, a mimo to brzmieć nienaturalnie po angielsku.
W polszczyźnie coraz częściej słyszymy czasownik „aplikować” w kontekście rekrutacji.
Po angielsku poprawna konstrukcja to:
apply for a job – ubiegać się o pracę.
Nie:
apply a job.
Po angielsku naturalne jest:
take a train.
W języku polskim tradycyjnie powiemy jednak raczej „jechać pociągiem”. Dosłowne przenoszenie konstrukcji między językami może prowadzić do zdań, które są zrozumiałe, ale brzmią nietypowo.
Jeszcze innym problemem są tak zwani false friends, czyli fałszywi przyjaciele. To wyrazy, które w dwóch językach wyglądają lub brzmią podobnie, ale mają inne znaczenie.
Przykłady:
W takich przypadkach podobieństwo między polskim i angielskim może być bardziej przeszkodą niż pomocą.
Nie ma jednej odpowiedzi. Wszystko zależy od sytuacji.
Jeśli dwie osoby świadomie mieszają polski i angielski i dobrze się rozumieją, taki sposób komunikacji może spełniać swoją funkcję.
Problem pojawia się wtedy, gdy konstrukcję charakterystyczną dla Ponglish zaczynamy traktować jako poprawny angielski.
W rozmowie ze znajomymi nie musi mieć to większego znaczenia. W e-mailu biznesowym, rozmowie kwalifikacyjnej, prezentacji czy na egzaminie warto jednak wiedzieć, która forma jest naturalna i poprawna w języku angielskim.
Sam kontakt dwóch języków nie jest problemem. Warto jednak zauważać różnice między nimi.
Jeżeli automatycznie tłumaczysz polskie konstrukcje na angielski, mogą pojawiać się błędy w słownictwie, przyimkach, szyku zdania lub typowych połączeniach wyrazów.
Dlatego zamiast uczyć się pojedynczych odpowiedników, warto poznawać całe wyrażenia.
Na przykład:
Takie naturalne połączenia wyrazów nazywamy kolokacjami. Więcej przykładów znajdziesz w artykule kolokacje angielskie.
Nie chodzi o całkowite unikanie wpływów jednego języka na drugi. Podczas nauki warto przede wszystkim rozwijać świadomość tego, jak angielski jest rzeczywiście używany.
Pomaga w tym:
Jeśli chcesz rozbudować swój zasób słów, zobacz również jak wzbogacić słownictwo angielskie.
Środowisko zawodowe jest jednym z miejsc, w których szczególnie często mieszamy polski z angielskim.
Możemy usłyszeć zdania takie jak:
Zróbmy calla po lunchu.
Wyślij mi feedback.
Mamy deadline w piątek.
Muszę zrobić update prezentacji.
W rozmowie wewnątrz zespołu takie konstrukcje mogą być doskonale zrozumiałe. Warto jednak znać również naturalne angielskie zdania, których będziemy potrzebować w rozmowie z międzynarodowym klientem czy współpracownikiem.
Jeśli używasz angielskiego zawodowo, zobacz również Business English w Speak Up.
Ponglish nie jest po prostu zbiorem „złych” angielskich słów. Pokazuje, co dzieje się, gdy dwa języki są intensywnie używane obok siebie.
Możemy obserwować zapożyczenia, spolszczanie angielskich wyrazów, przełączanie kodów oraz konstrukcje powstające pod wpływem drugiego języka.
Dla osoby uczącej się angielskiego najważniejsze jest rozróżnienie dwóch rzeczy: swobodnej zabawy językiem oraz angielskiego, którego potrzebujemy do poprawnej komunikacji.
Im częściej poznajesz słowa w kontekście i wykorzystujesz je podczas prawdziwych rozmów, tym łatwiej zauważyć tę różnicę.